Z doświadczenia swojego oraz osób, które rozpoczynają dopiero swoją edukację wokalną i się w Vocalmanii uczyły wiem, że często zastanawiacie się nad sensem rozśpiewki. Niektórzy wręcz licytują się, żeby zrobić jak najmniej ćwiczeń, bo uważają, że są one zbędne. Każdy chciałby od razu śpiewać swoje ulubione „trudne” utwory zamiast ćwiczenia na „mi mi, goł goł” w górę i w dół po całej skali i to przez 10-15 min na lekcji. W domu to już w ogóle szkoda na to czasu. Otóż jeśli tak myślicie to już spieszę z wytłumaczeniem po co „tracicie czas na głupie ćwiczenia wokalne” i mam nadzieję, że uda mi się wszystkich przekonać, że rozśpiewka jest ważnym elementem każdej lekcji jak i potrzebna przed każdym występem, koncertem, a nawet przed śpiewaniem utworów w czterech kątach.
Wiele razy spotkałam się z komentarzem: ja już dzisiaj dużo gadam od rana, nie musimy się rozśpiewywać-jestem gotowa do śpiewania. Otóż niestety tak nie jest – choćbyśmy niewiadomo ile mówili w ciągu dnia, nie jesteśmy w stanie tak rozgrzać swoich mięśni głosu, żeby używać swobodnie śpiewając całej swojej skali głosu. W mowie wykorzystujemy maleńką część tej skali tzw. wygodną średnicę, nie zahaczając o najniższe i najwyższe dźwięki swojego głosu. Chcesz umieć używać całej swojej skali głosu? Chcesz żeby była szeroka? Masz dość tego, że w utworach napotykasz wiele trudnych momentów, których nie potrafisz zaśpiewać. Naucz się techniki na ćwiczeniach, a w piosenkach będzie o wiele łatwiej i wygodniej śpiewać „trudne” dźwięki.
Drugim argumentem jest to, że podczas śpiewania „głupich ćwiczeń” o ile wykonujesz je prawidłowo i dokładnie, a Twój nauczyciel wyjaśni Ci co poprzez ich śpiewanie możesz wypracować jesteś w stanie dobrze poznać swój instrument i nauczyć się jak najlepiej go obsługiwać. Tak więc nie traktuj rozśpiewki jako zło konieczne. Pomyśl, że jest to fundament pod Twoje utwory i śpiewaj je z takim samym zaangażowaniem i dbałością jak swoje ulubione piosenki, a zaowocuje to w przyszłości.
Kolejną ważną kwestią jest to, że rozgrzewka wokalna jest tak samo ważna jak rozgrzewka sportowa. Wyobrażasz sobie pobiec maraton bez wcześniejszego przygotowania? Ubierasz buty i biegniesz od razu 42 kilometry? Z fizjologicznego punktu widzenia jest to niemożliwe. Mięśnie nie będą na to gotowe, a więc najpierw rozgrzewasz ciało żeby uniknąć kontuzji, następnie pokonujesz krótsze dystanse, z czasem je wydłużając i uzyskując lepszy czas, aż jesteś gotowy pobiec maraton. Podobnie jest ze śpiewaniem, chcesz być dobry wokalnie, śpiewać wygodnie, zdrowo i bez uszczerbku na zdrowiu, to skup się na kwestiach technicznych. Zacznij od prawidłowej postawy ciała, która ma ogromny wpływ na jakość dźwięków oraz komfort śpiewania, następnie przejdź do prostych ćwiczeń w obrębie mniejszej skali, aż dojdziesz to tych najtrudniejszych. Pamiętaj, że w skład dobrej rozśpiewki wchodzi opanowanie techniki oddychania i kontrolowania powietrza, ćwiczenie skali głosu, połączeń rejestrów, ćwiczenie dykcji, artykulacji, intonacji głosu itd. I najważniejsza sprawa – jeśli czujesz dyskomfort w gardle śpiewając, to oznacza, że niestety źle wykonujesz ćwiczenia – co nie ma sensu. Śpiewanie powinno być bezbolesne. Żeby być w dobrej kondycji wokalnej, ćwicz swoje mięśnie ( tak, dobrze przeczytałeś – struny głosowe, a właściwie fałdy głosu to mięśnie) – śpiewaj regularnie zaczynając od rozśpiewki.
Czwarta sprawa dotycząca śpiewania ćwiczeń to umiar. Pamiętaj, żeby nie popadać ze skrajności w skrajność. Rozśpiewka ma przygotować Twoją krtań do tego, że będziesz od niej więcej wymagać, a nie Twój głos zmęczyć. Niech będzie regularna i dopasowana do Twoich potrzeb. Nie wszystkie ćwiczenia są ważne dla każdego, skup się przede wszystkim na rozgrzaniu całej swojej skali, bo na pewno to Ci się przyda oraz wyrównaniu rejestrów. Dołóż też do tego zestawu kilka ćwiczeń, które będą Ci przydatne w śpiewaniu danego utworu lub pomogą popracować nad eliminacją Twoich problemów wokalnych. Zmieniaj co jakiś czas zestaw ćwiczeń, żeby się nie nudzić.
Podsumowując, warto zrobić dobrą rozśpiewkę przed śpiewaniem utworów, żeby „nie walczyć o życie” wykonując utwory, a czerpać ze śpiewania przyjemność. Jeśli wymagasz od siebie, że dasz radę zaśpiewać trudny utwór, to zacznij od przygotowania pod niego bazy, która pomoże Ci w konsekwencji swobodnie używać swojego głosu. Jak mawiają: nie ma trudnych piosenek – trudność najczęściej wynika z braku środków wykonawczych.